Laser Kalmar to pierwszy na świecie wielokanałowy system do sferycznego napromieniowania tarcz termojądrowych. Został opracowany na początku lat 70. XX wieku pod kierownictwem Basowa.
http://www.lebedev.ru/ru/
W 1968 r. w laboratorium N. G. Basowa Instytutu Fizyki IFAN na bazie opracowanych tam laserów na szkle neodymowym, generujących potężne nanosekundowe impulsy, otrzymano pierwsze neutrony przez napromieniowanie laserem deuterowanego litu. Idea laserowego nagrzewania i otrzymywania plazmy przez N. G. Basowa zafascynowała S. Kaliskiego i zaczął interesować się współdziałaniem silnych skomprymowanych pól z materią, rozwijając tematykę wytwarzania plazmy za pomocą skoncentrowanych impulsów laserowych.
W 1968 r. powstaje Zespół III Laserów Dużej Mocy i Energii. Na kierownika tego zespołu został wyznaczony dr n. tech. Zdzisław Jankiewicz.
Od 1971 r. prof. S. Kaliski zaczął budować Zespół Analiz Teoretycznych i Zespół Fizyki Plazmy, których celem było określenie sposobu przeprowadzenia kontrolowanej fuzji termojądrowej. Zespoły te składały się głównie z absolwentów kierunku fizyka techniczna i pracowników Wydziału Chemii i Fizyki Technicznej.
Trzon Zespołu III Laserów Dużej Mocy i Energii Włodzimierz Nowakowski (z prawej), Jerzy Szydlak (z lewej) oraz Zdz. Jankiewicz (w głębi).
Przed wejściem do Z-III Laserów Dużej Mocy i Energii – Zdz. Jankiewicz melduje gotowość do pokazu.
Prof. S. Kaliski korzystał z doświadczeń radzieckich fizyków. Ta współpraca z radzieckimi fizykami miała bardzo ścisły charakter; były organizowane wspólne konferencje. O współpracy prof. S. Kaliskiego z fizykami radzieckimi mówią: płk dr inż. Karol Jach, prof. dr Czesław Rymarz, gen. prof. Edward Włodarczyk i gen. Wojciech Jaruzelski

Zbigniew Puzewicz, Sylwester Kaliski oraz laureat Nagrody Nobla Nikołaj G. Basow
Korzystając z dorobku Prof. ppłk dr inż. Zbigniewa Puzewicza w zakresie laserów dużej mocy, przez Zespół III Laserów Dużej Mocy i Energii, został zbudowany dwukanałowy (dwuwiązkowy) zestaw impulsowego lasera (generator, układ skracania impulsu i ciągi wzmacniaczy) na szkle neodymowym. Emitował on w impulsie o czasie trwania ok. 3 nanosekund energię przeszło 10 dżuli. Oznaczało to, że moc szczytowa w impulsie (tą miarą się posługiwano) przekraczała 30 GW (gigawatów).
W czerwcu 1973 r. został przeprowadzony wspólny eksperyment Zespołu Analiz Teoretycznych, Zespół Fizyki Plazmy oraz Instytut Badań Jądrowych. W czasie oddziaływania impulsu lasera na tarcze zawierające lekkie pierwiastki (takie jak deuter, tryt, lit) udało się wykryć istnienie neutronów charakterystycznych dla syntezy termojądrowej. W dalszym ciągu jednak bilans energetyczny tych wszystkich eksperymentów był ujemny; ilość użytej energii potrzebnej do spowodowania mikrosyntezy była większa od ilości energii odzyskanej.
Dalsze analizy teoretyczne wykazały, że praktyczna realizacja syntezy termojądrowej wymaga nieporównywalnie większej energii laserów, niż pierwotnie zakładano. Prof. ppłk dr inż. Zbigniew Puzewicz zrezygnował z dalszych prac w tym zakresie, bowiem budowa laserów o takich mocach przekraczała ówczesne możliwości Instytutu Elektroniki Kwantowej.
W 1968 w Katedrze Podstaw Radiotechniki utworzono Zespół Z-III „Laserów Dużej Mocy i Energii”. Mieliśmy „wyczarować” lasery do eksperymentów nad laserową syntezą termojądrową. Odbyłem kilka podróży do Mińska białoruskiego, do Kijowa, ale przede wszystkim do Instytutu Fizyki Akademii Nauk ZSRR im. Łomonosowa w Moskwie, gdzie w części podległej Nikołajowi Basowowi (laureat nagrody Nobla łącznie z Ch. Townesem i A. Prochorowem) budowany był olbrzymi system laserowy, w którym promieniowanie z 216 wiązek miało być kierowane do miniaturowej (już o niej wspominałem) deuterowo – trytowej tarczy.
Dlaczego tam? Wcześniej Basowa odwiedził Kaliski. Umówił się z nim na coś w rodzaju współpracy z możliwością zakupu w Związku Radzieckim niektórych deficytowych materiałów, w szczególności szkieł domieszkowanych trójwartościowymi jonami neodymu (Nd3+). Na takich szkłach wszyscy wtedy budowali głównie zestawy laserowe do syntezy. Pręty stosowane w układzie Basowa miały średnicę ok. 5 cm), a długość (o ile pamiętam) 75 cm. Średnica wynikała z głębokości wnikania w szkło promieniowania pompy. Rosjanie wzorowali swoje szkła (głownie stopień domieszkowania jonami neodymu) na szkłach amerykańskich oznaczonych symbolem ED – 2. W układzie QUANTEL, który zakupiliśmy nieco później, amerykańskie szkła (ED-2) stopnia końcowego również miały średnicę 5 cm, chociaż były znacznie krótsze (ok. 20 cm). Kaliski dawał do zrozumienia, że dostawa już gotowych, przygotowanych do montażu prętów, identycznych, jakie wykorzystywał N. Basow w swoim systemie, została załatwiona przez niego na wysokim, nawet chyba politycznym, szczeblu. Z tego powodu uważał (my też), że wniósł istotny wkład do realizacji całego zadania. Instytut Fizyki AN ZSSR był właściwie sumą dwóch instytutów. Na jego terenie znajdowała się także część, którą kierował akademik A. Prochorow.
Poznałem jego współpracowników (później również samego Noblistę) i zapoznałem się także z prowadzonymi u niego pracami. Próbował również budować zestaw wytwarzający impulsy o wysokiej energii. Były to jednak raczej badania, a nie budowa kompletnego jak u Basowa systemu do nagrzewania plazmy. Wspominam o tym, gdyż próbował on zwiększyć przekrój poprzeczny materiału czynnego w końcowych wzmacniaczach. Nie używał w nich (jak Basow) prętów ze szkła neodymowego o średnicy ok. 5 cm. We wzmacniaczach tam budowanych materiał aktywny był nie w formie pręta, a prostopadłościanu o grubości 5 cm i szerokości kilkunastu centymetrów. Zachowano wymiar 5 cm wymagany ze względu na pochłanianie promieniowania pompy, zwiększając jednocześnie przekrój poprzeczny materiału. Zakładano, że rozkład poprzeczny wiązki nagrzewającej tarczę nie musi być symetryczny – kołowy. Tu wzmacniana wiązka miała przekrój poprzeczny o kształcie dość wydłużonej elipsy, ale odpowiednio zwiększoną energię.
W czasie podróży podglądałem uważnie rozwiązania stosowane w laboratoriach poszczególnych zespołów. Starałem się zrozumieć całościową filozofię tak złożonych systemów laserowych i zagrożenia, jakie mogą pojawić się w trakcie ich budowy. Umożliwiło mi to zestawienie i uszeregowanie niezbędnych prac konstrukcyjnych i badawczych. System rosyjski (inne podobnie) składał się z dwóch podstawowych części: zespołu generacyjnego i wieloczłonowego, szeregowo – równoległego zespołu stopni wzmacniających. W rezultacie wiele (od kilku do nawet kilkuset w zależności rozwiązania) wiązek laserowych kierowane było i skupiane na tarczy przeznaczonej do reakcji syntezy. Nasz system powinien być zbudowany podobnie.
Zasadnicze pytanie, co wiedzieliśmy, jakim dysponowaliśmy doświadczeniem i co umieliśmy robić z naszkicowanego powyżej zestawu potrzeb. Odpowiedź była żenująco prosta: NIC NIE UMIELIŚMY I NIE MIELIŚMY ŻADNEGO DOŚWIADCZENIA.
Do tej pory udało mi się zbudować laser na krysztale rubinu wytwarzający impuls o takim czasie, jak długo świeciła ksenonowa lampa błyskowa, tj. kilkaset mikrosekund do milisekundy. W ramach doktoratu zbudowałem ponadto laser rubinowy o podobnych parametrach działający w temperaturze ciekłego azotu. Po obronie pracy doktorskiej nie był już nikomu potrzebny. Nam również. Nawet go do nowego laboratorium z sobą nie zabrałem.
Moi nowi współpracownicy (W. Nowakowski i J. Szydlak) dotychczas nie mieli jeszcze możliwości budować jakiegokolwiek lasera. To cała wiedza i doświadczenie, jakim dysponował zespół, od którego szef (prof. S. Kaliski) oczekiwał zbudowania systemu laserowego do prowadzenia eksperymentów laserowej syntezy termojądrowej.
Dzisiaj zdaję sobie z tego sprawę, że zadanie to było nierealne, szczególnie w warunkach polskich. Ale wtedy nie do końca. Nie mieliśmy wyboru. Należało podjąć próbę zrobienia, co można i ile można. Impuls, który był wymagany w nowym zastosowaniu, miał być od stu tysięcy do miliona (105 – 106) razy krótszy od typowo generowanego (milisekundowego). Na dodatek nie mieliśmy dotąd do czynienia z ośrodkami domieszkowanymi neodymem (granaty itrowo – glinowe lub specjalne szkła domieszkowane jonami tego pierwiastka) i żadnych doświadczeń w budowie wzmacniaczy laserowych, nie mówiąc o ich wieloczłonowych i wielokanałowych zestawach.
– W końcu powstał system laserowy, za pomocą którego w 1973 r. uzyskana została „fuzja”, wykryto neutrony pochodzące z syntezy termojądrowej.
– Mimo, że mieliśmy pozytywne rezultaty naszych prac, okres, kiedy kierowałem zespołem Z-III, nie dał mi wiele satysfakcji. Nie osiągaliśmy w wyniku naszej pracy wymiernych rezultatów, które moglibyśmy my, a szczególnie prof. Kaliski uznać, że zbliżały nas do wyznaczonego celu. Cel nie chciał się zbliżać. Przeciwnie, im dalej brnęliśmy w zagadnienie, tym cel stawał się coraz bardziej odległy, by nie powiedzieć nierealny.
Do 1975 r. przeprowadzone zostały dalsze eksperymenty i całość została zaprezentowany na Międzynarodowej Konferencji „VIII International Conference on Laser Plasma Fusion” zorganizowanej przez WAT w Ryni k/ Warszawy.
Rys. 8.9. Na lewym zdjęciu: po lewo N. Basow, po środku ... , na prawo Zdz. Jankiewicz.
Na prawym zdjęciu: S. Kaliski, N. Basow i Zdz. Jankiewicz
Wspomina prof. Puzewicz:
Jednocześnie w tym samym czasie zainteresowanie laserową mikrosyntezą termojądrową na świecie zaczęło powoli słabnąć. Sukces przestał wydawać się tak bliski, jak wstępnie oceniał J. Nuckolls. Wycofały się z tych badań również instytuty w Związku Radzieckim, w tym kierowany przez akademika N. Basowa. Najdłużej na placu boju pozostało laboratorium w Livermoore. W budowanym tam systemie nazwanym NIF (National Ignition Facility) uzyskano w 192 kanałach niewyobrażalną energię 1,8 MJ w nanosekundowym impulsie promieniowania o długości fali 351 nm. Jednak próby otrzymania reakcji łańcuchowej w objętości kulki o średnicy około 0,1mm prowadzone w latach 2012 – 2013 nie powiodły się. Podobne systemy (240 kanałowy, 1,8 MJ, LMJ – Laser Mega Joule i HiPER - High Power laser Energy Research facility), których budowę zapowiadano w Europie (Francja) także zostały wygaszone lub zdecydowanie poddane rewizji. Nas było stać zaledwie na laser 4 kanałowy o energii ok. 20 J w impulsie o długości fali ~1µm. Jest to różnica kosmiczna. Jak niewiele byliśmy w stanie w tym zakresie zrobić.
W styczniu 1976 powstaje Instytut Fizyki Plazmy i Laserowej Mikrosyntezy. Prowadzono w nim badania gorącej plazmy wytwarzanej laserami impulsowymi, wyładowaniami silnoprądowymi w układach typu plasma focus i skoncentrowanymi wybuchami.
W kwietniu i sierpniu 1977 r. Sylwester Kaliski wraz z zespołem swych współpracowników w Instytucie Fizyki Plazmy i Laserowej Mikrosyntezy efekt syntezy termojądrowej uzyskał bez użycia laserów, za pomocą samej tylko profilowanej eksplozji klasycznych materiałów wybuchowych - eksplozji o niezwykle wysokiej zbieżności fal uderzeniowych.
Istotna i oryginalna w tej metodzie jest miniaturyzacja ładunku eksperymentalnego, dzięki zastosowaniu odpowiedniego uprofilowania materiału wybuchowego umożliwiającego super kompresję plazmy w wyniku zaprogramowanego przebiegu procesu wybuchowego.
Z próbki deuterowej o masie rzędu 10^-7 g uzyskano wydatek 3x10^7 neutronów.
Był to pierwszy publikowany i udokumentowany tego typu rezultat w literaturze światowej.
O dokonaniach naukowych prof. S. Kaliskiego mówi gen. W. Jaruzelski
NIEWYJAŚNIONA ZAGADKA
5 sierpnia 1978 r. Profesor wyjechał z żoną z Warszawy do ośrodka wypoczynkowego „Górnik” w Podczelach (obecnie część Kołobrzegu) o godz. 9. Miał opinię ostro jeżdżącego kierowcy, z kilkoma rozbitymi autami na koncie. Państwo Kaliscy po drodze zatrzymywali się kilkakrotnie, żeby coś zjeść, a koło Człuchowa profesor zrobił kolejny postój, by wykąpać się w jeziorze.
Irena Kaliska, która przeżyła wypadek, ale do końca życia pozostała sparaliżowana, zapamiętała, że przed miejscowością Mostowo, na wąskiej 7 m. drodze, jadąc z prędkością około 70 km/godz. w pewnym momencie przed fiatem gen. pojawiła się zielono-granatowa dostawcza nysa, która zaczęła hamować. Ponieważ miała niesprawne światła stopu, w pewnym momencie auta niebezpiecznie zbliżyły się do siebie.
Profesor usiłował najpierw ominąć nysę lewą stroną jezdni, ale tam – według złożonych przed prokuratorem zeznań żony – stali jacyś ludzie, odbił więc na prawe pobocze. Przejeżdża przez niezbyt głęboki rów, ścina słup telegraficzny, sosnę o średnicy 23 cm a następnie uderza w kolejne drzewo. W rozbitym fiacie stwierdzono później brak powietrza w prawym przednim kole i pęknięty prawy przewód hamulcowy.
Śledztwo nie ustaliło, co było przyczyną. Umorzono je w wyniku niestwierdzenia winy kierowcy. Zarówno generał jak i jego żona są w ciężkim stanie. Cały czas jest nieprzytomny. umiera 16 września. Żona została sparaliżowana do końca życia.
Został pochowany 19 września 1978 roku na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.
https://www.ifpilm.pl/phocadownload/instytut_w_mediach/ifpilm%20%20w%20ude%20nr%204.pdf
Raport ppłk. Zbigniewa Puzewicza z 7 listopada 1967 r. adresowany do gen. dyw. Józefa Urbanowicza, ówczesnego szefa Głównego Zarządu Politycznego WP.
https://zdzislawjankiewicz.pl/zrodla/bron_radiacyjna_puchala.pdf
https://www.focus.pl/artykul/cala-prawda-o-programie-jadrowym-w-prl-u
Życie z laserem w tle – prof. Zdz. Jankiewicz
MIRAŻ– laserowa synteza termojądrowa w naszym wykonaniu - prof. Zdz. Jankiewicz
W_ćwierćwiecze_odkrycia_lasera – Zdz. Jankiewicz
https://www.ifpilm.pl/phocadownload/broszura_rocznicowa/35_ifpilm_srodek.pdf


.jpg)











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz